WYWIADY

1. Wywiad z Jarosławem Przytułą;
2. Wywiad z Krzysztofem Izwantowskim

Poniżej przedstawiamy Wam wywiad (III.2002 r.) z trenerem naszej drużyny Jarosławem Przytułą.

1. Na początku naszej rozmowy, przedstaw naszym czytelnikom przebieg swojej piłkarskiej przygody.

J. P. - Grę w piłkę rozpoczynałem standartowe, czyli: trampkarze, juniorzy. Pierwszym moim klubem była "WKRA", następnie mając piętnaście lat grałem w juniorach "MRKS" Gdańsk. Już jako senior z MRKS-u trafiłem do "Lechii" Gdańsk. Z Lechii za namową kolegi przeszedłem do "Stoczniowca" Gdańsk, były to lata 81-87. Po 87 roku wróciłem do Żuromina, by po krótkim okresie gry w Żurominie pójść do wojska. Wojsko częściowo odsłużyłem grając w ORKANIE Sochaczew, był to rok 89. Z czasów, kiedy grałem w ORKANIE bardzo miło wspominam pracę z trenerem panem Wachowskim (były bramkarz starej LEGII). Po wyjściu z wojska zgłosili się po mnie działacze z Mławy, "Mławianka" występowała wtedy w III lidze. Niestety do Mławy trafiłem w okresie, kiedy wszystko zaczęło się rozsypywać, czego efektem był spadek do IV ligi. W 91 r. wróciłem ponownie do Żuromina i nieprzerwanie jestem tu do dziś.

2. Co jest dla Ciebie, największym piłkarskim osiągnięciem?

J. P. - Jeżeli chodzi o ligę to gra w III, jeżeli chodzi o osiągnięcia indywidualne to powołanie do kadry woj. ciechanowskiego. Grając w tej kadrze zdobyłem dwie bramki w meczu z Widzewem Łódź (2:9).

3. Który ze składów naszej drużyny, na przestrzeni kilku ostatnich lat uważasz za najlepszy?

J. P. - Za najlepszy uważam ten, kiedy trenerem "WKRY" był Arkadiusz Karpiński (87 r.). Grałem z takimi ludzi jak: Bogdan Sadowski, Jarek Majchrzak, Janek Daniszewski. To była stara dobra ekipa. Razem się wychowaliśmy, razem zaczynaliśmy grać w piłkę. Na boisku graliśmy po prostu na pamięć.

4. Przejdźmy do teraźniejszości. Który z obecnych zawodników zasługuje na wyróżnienie?

J. P. - Jeżeli miałbym tu kogoś wyróżniać to jest to Wojciech Sokół. Grając jeszcze w III lidze przychodził do nas na treningi, starsi zawodnicy określali go jako młody talent. Niepotrzebnie w pewnym momencie przerwał treningi. Pochwalić też trzeba Piotrka Pikalskiego, reszta zawodników prezentuje dobry równy poziom. Na szczególne wyróżnienia zasługują Ci starsi zawodnicy: Darek Dobies i Rafał Żelazny. Są oni jakby filarami tego zespołu. To oni w pewnych momentach decydować będą o wyniku meczu.

5. Zajmujemy ostatnią pozycję w tabeli, jak myślisz co jest bezpośrednią tego przyczyną?

J. P. - Głównym tego powodem są problemy finansowe. Z tego powodu odeszli tak doświadczeni zawodnicy jak Adam Nowotka, Paweł Taranowski. Powiat powinien dbać oto, aby takich ludzi zatrzymać. Bo jeśli się nie szkoli swoich, to trzeba kupować graczy doświadczonych, których ktoś wyszkolił. Powiat tego nie rozumie i chyba nie chce do końca tego zrozumieć.

6. Jak układa się, współpraca z zarządem klubu?

J. P. - Wydaje mi się, że w zarządzie nie ma ludzi, którzy byli by oddani dla klubu. Między nami (zarząd-piłkarze) nie ma praktycznie żadnej współpracy. Nikt z zarządu nie pojawia się na meczach, treningach. Nie zapyta czy nam czegoś potrzeba. Zarząd powinien dbać o takie sprawy jak sport w mieście.

7. Jak spostrzegasz grupę najwierniejszych kibiców naszego klubu?

J. P. - Nie ma nic lepszego dla piłkarza, jeśli ma dla kogo grać. Czasami są trudne momenty na boisku, wtedy właśnie możemy liczyć na głośny doping, taka sytuacja jest budująca dla zawodnika. Daje zawodnikom motywacje, aby dalej trenować i dalej grać.

8. Czy na koniec naszej rozmowy masz coś do dodania?

J. P. - Zbliża się liga, niebawem gramy pierwszy mecz z Kuczborkiem. Będzie to dla nas naprawdę ważny mecz. Musimy pokazać, że jesteśmy miastem powiatowym i takie okoliczne miejscowości nie powinny nam dorównywać. W kolejnych meczach chcemy zrobić kilka niespodzianek.

Rozmawiali: Tomasz P. i Hubert G.
Ps. Podziękowania dla Jarka za udzielenie wywiadu.

Poniższy wywiad został przeprowadzony 7 lipca 98 r. Ze względów technicznych (zła jakość wcześniej nagranej rozmowy), na większość pytań w swoim domowym zaciszu odpisywał Krzysztof Izwantowski popul. "IZWAN" (pomocnik MKS WKRA ŻUROMIN). Z przyjemnością prowadzili i po trosze wysłuchali: OLA, KOREK I ZYJO.

1) Czy pamiętasz, w którym roku ; zadebiutowałeś w pierwszym składzie WKRY i przeciwko jakiej drużynie?

Izwan: W pierwszym składzie Wkry wystąpiłem w meczu z Kombinatem Narzym i było to w roku 1989.

2) W której lidze pogrywała Wkra, kiedy w niej debiutowałeś i czy mógłbyś przypomnieć kibicom kilku zawodników, którzy WKRĘ wtedy reprezentowali?

Izwan: Wkra występowali wtedy w lidze okręgowej, a zawodników z którymi wtedy grałem nie bardzo pamiętam. Z obecnej drużyny na pewno jest to: R. Zakrzewski i D. Dobies.

3) Twój pierwszy strzelony gol i jaka drużyna miała tego pecha.

Izwan: Pierwszego gola zdobyłem w wyjazdowym meczu przeciwko - Iskra Krasne i ten mecz wygraliśmy właśnie l : 0.

4) Czy w swojej dotychczasowej karierze otrzymałeś kiedykolwiek czerwoną kartkę?

Izwan: czerwonej kartki jeszcze nigdy nie otrzymałem.

5) A jak sprawa wygląda z żółtymi kartkami?

Izwan: Było ich kilka, ale nigdy z tego powodu nie pauzowałem meczu.

6) Odniosłeś kiedyś poważniejszą kontuzje, która spowodowała, że byłeś na jakiś czas byłeś wyeliminowany z gry?

Izwan: Miałem dwa razy złamany nos, kilkakrotnie skręcony staw skokowy i poluzowanie wiązadeł kolanowych.

7) Czy odbiło się to na Twoim zdrowiu?

Izwan: Tak, efekty fizyczne pozostały mi do tej pory.

8) Czy miałeś kiedykolwiek propozycję sprzedania meczu?

Izwan: Nigdy takiej propozycji nie miałem.

9) Swojego czasu chodziły słuchy wśród kibiców, że Afan i Pełkowski wzięli pieniądze żeby Wkra przegrała mecz. Bodajże chodzi tu o mecz z Narwią Ostrołęka (mecz ten Wkra przegrała).

Izwan: Słyszałem tylko pogłoski kibiców i ich domysły.

10) Przypuśćmy, że był taki mecz, w którym byliście drużyną lepszą lub szansę na zwycięstwo były wyrównane, ale decyzje i postawa arbitrów zaważyły i miały wpływ na końcowy wynik?

Izwan: Grałem w kilku takich meczach.

11) Czy Wkra, kiedykolwiek kupowała mecze?

Izwan: Grałem raz w kupionym meczu i nie mam zamiaru grać w takiej komedii po raz drugi, (domyślam się, że chodziło tu o mecz z Sarmatą Warszawa - ) dop. red.

12) Jakie to uczucie, kiedy masz świadomość że drużyna przeciwna robi wszystko, aby przegrać?

Izwan: Porostu wszystko jest improwizacją, aktorstwem i parodią.

13) Jaka panuje atmosfera w drużynie mając świadomość spadku do IV ligi?

Izwan: Aktualnie - wyluzowanie psychiczne.

14) Czy Wkra płaciła tzw. "frycowe" będąc beniaminkiem i czy ty to odczułeś?

Izwan: Każdy beniaminek płaci frycowe, a odczuła to cała drużyna.

15) Spadliście z III ligi, bo jesteście za słabi, aby w niej grać, czy też duży wpływ miała na to, poczynania określonej grupy osób?

Izwan: Spadliśmy, bo jest reorganizacja wszystkich III lig, gdyby jej nie było utrzymalibyśmy się.

16) Ladzik dał drużynie potężny zastrzyk gotówki, dzięki niemu Wkra awansowała, przybyli nowi piłkarze z większym doświadczeniem. Wydawało się, że pan Retkowski kocha futbol i naszą Wkrę. Rozczarowanie nastąpiło dość szybko, zespół w środku sezonu został bez sponsora. Czy znasz przyczynę tej decyzji? Czy sponsorowanie drużyny przez Ladzika to chwilowy kaprys czy też kryje się za tą decyzją coś głębszego?

Izwan: Przyczyny mogę się tylko domyślać, czy był to kaprys czy też coś większego, to proszę zapytać o to pana Retkowskiego.

17) Jesteś ulubieńcem żuromińskich kibiców, czy ta świadomość nie wywiera na Tobie presji, iż nie sprostasz ich oczekiwaniom, czy też może bardziej Cię mobilizuje?

Izwan: Zdecydowanie bardziej mnie mobilizuje.

18) Zdążył się może taki wypadek, kiedy grając na wyjeździe miejscowi kibice ubliżali Ci kiedy byłeś przy piłce i czym to twoim zdaniem było spowodowane?

Izwan: Przeżyłem taki przypadek gdzie kibice obrzucali mnie różnymi przymiotnikami, a było to spowodowane tym że grając na swój poziomie robiłem duże zamieszanie na boisku i w szeregach obrony przeciwnej (incydent najprawdopodobniej miał miejsce w wyjazdowym meczu z Wigrami Suwałki).

19) Z kim gra Ci się najlepiej w ataku?

Izwan: Ja nie gram w ataku, a lubię asystować A. Karpińskiemu bo wiem, że jest to groźny napastnik.

20) Czy nie sądzisz że stać Cię na więcej niż III ligę?

Izwan: Moje umiejętności niech ocenią trenerzy. Gdyby były większe niż poziom III ligi, to pewnie bym w niej nie grał.

21) Czy miałeś propozycję z innych klubów?

Izwan: Żadnej konkretnej propozycji nigdy nie otrzymałem, (od wywiadu do wydania zin'a powyższa odpowiedź może być nieaktualna).

22) Co sądzisz o kibicach żuromińskich i czy ten rzadki doping, który pojawia się na trybunach dodaje WAM otuchy?

Izwan: Nie wiem czy przeszkadza przeciwnikom, ale nam pomaga na pewno.

23) Czy ktoś z drużyny potrafi docenić i ogóle zauważa wywieszone podczas meczu flagi klubowe?

Izwan: Widzimy podczas meczu wywieszone flagi i wiem, że jest z nami żuromińska "Żyleta" w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

24) Co sądzisz o przemocy na stadionach i czy byłeś świadkiem takiego zdarzenia?

Izwan: Jestem przeciwko przemocy nie tylko na stadionach, a osobiście widziałem tylko drobne zamieszki.

25) Czy obecny zarząd zrobił wszystko, co mógł, abyście przed meczem myśleli tylko i wyłącznie o grze?

Izwan: Gdy przychodzi pora przed meczowa to skupiamy się na pojedynku z przeciwnikiem, a niedociągnięcia wyjaśniamy sobie podczas zebrania zarządu lub podczas indywidualnych rozmów.

26) Ile i z jakimi drużynami strzeliłeś bramek?

Izwan: W swojej seniorskiej karierze w barwach Wkry strzeliłem 64 bramki, a były to naprawdę różne drużyny (nie zrozumieliśmy się tu do końca, chodziło nam o sezon ostatni, nic nie szkodzi ta odpowiedz w zupełności nas satysfakcjonuję).

27) Odkąd sięgam pamięcią grasz pełne 90 minut, czy zgadzasz się z tym, ze jesteś na tyle dobrym zawodnikiem i że to jest powodem gry całych meczy?

Izwan: Gdy trener Pełkowski przyszedł do Żuromina to posadził mnie na ławkę rezerwowych. Trwało to ponad rok zanim się przekonał, że jednak potrafię w piłkę grać. Aktualnie jedynie kontuzja może mnie wyeliminować z gry w podstawowy składzie.

28) Co miało wpływ na obniżenie waszych pensji?

Izwan: Brak funduszy w budżecie klubu.

29) Kibice potrafią być czasami bardzo okrutni, można nieraz siedząc na trybunach usłyszeć "niezłą wiązankę" pod adresem zawodnika, który gra właśnie dla nich. Swojego czasu wiele dostawało się Piotrkowi Jaroszewskiemu. Jarek Przytuła do tej pory jest obiektem ataków ze strony kibiców, którzy zachowanie swoje argumentują tym, że jest już za stary i zbyt słaby technicznie na grę w III lidze. Jak twoim zdaniem wpływa to na zawodnika na jego psychikę i co myślisz o takim zachowaniu?

Izwan: Prawda, że Piotrek był obrzucany różnymi epitetami ze strony swoich kibiców. Ja uważam, że to był bardzo dobry zawodnik. Jeżeli chodzi o Jarka to kibice dość szybko zapominają ile zrobił dla żuromińskiego futbolu. A u każdego zawodnika występują wahania formy. Mnie osobiście te docinki kibiców pod adresem Jarka bardzo bolą. Widzę, że takie zachowanie publiczności przeżywa bardzo źle psychicznie.

31) Który to już twój sezon w barwach Wkry Żuromin?

Izwan: Jest to już siódmy sezon.

32) Pierwszy raz w historii klubu wywalczyliście Puchar polski na szczeblu wojewódzkim. To wielki sukces i duża radość dla kibiców ( myślę, że i dla was). Jakie to uczucie, co czułeś, kiedy sędzia odgwizdał koniec spotkania?

Izwan: W tym momencie wiedziałem, że jesteśmy najlepszą drużyną w woj Ciechanowskim. Były to naprawdę miłe i radosne chwile z osiągnięcia takiego sukcesu.

33) Czy przed finałowym spotkaniem byliście bardziej zmobilizowani i skoncentrowanie niż przed spotkaniem ligowym?

Izwan: Mieliśmy świadomość tego, iż jesteśmy drużyną lepszą od Mławianki. Poza tym posiadaliśmy tzw. Przewagę psychiczną gdyż w ostatnim spotkaniu ligowym pokonaliśmy ich 4:1.

34) Czy za zdobycie pucharu były przewidziane specjalne wynagrodzenie?

Izwan: Tak były premie za zdobycie pucharu.

35) Pieniądze, gra dla kibiców czy własna przyjemność, co jest dla Ciebie rzeczą najważniejszą?

Izwan: Przyjemność z tego względu, że bardzo lubię grać w piłkę. Jeśli chodzi o kibiców to całe widowisko stwarza się dla nich i ma się świadomość, że są z zespołem. Co do pieniędzy to na poziomie III ligi bez nich nie było by piłki.

36) Chcielibyśmy przy okazji rozmowy z tobą wspomnieć o D. Dobiesie. Z naszego punktu widzenia wyrósł na rasowego obrońcę. Podzielasz to stwierdzenie?

Izwan: tak Darek zrobił duże postępy, jeżeli chodzi o grę, przegląd sytuacji i zaangażowanie podczas meczów. Jest on w tej chwili czołowym zawodnikiem drużyny.

37) Żegnamy się z III ligą, sądzę, że przegnamy kilka osób. Czy będziesz jedną nich?

Izwan: Czy ja będę jedną z tych osób, wyjaśni się w najbliższym czasie.

Rozmowa nasza mogłaby trwać jeszcze bardzo długo, na pewno nie poruszyliśmy wszystkich ważnych spraw, ale piłka to temat rzeka, myślę jednakże rozmowa nasza zaspokoi kibiców. Dziękujemy Ci za ochotę i poświęcenie nam czasu. Na koniec, czy chciałbyś kogoś pozdrowić lub powiedzieć coś od siebie?

Izwan: Przede wszystkim chciałbym podziękować kibicom za to, że cały czas są z nami, nieważne czy wygramy czy też przegramy. Chciałbym też zachęcić kibiców o utworzenie klubu miłośników Wkry Żuromin. Bardzo by nam było milo zobaczyć kilkudziesięciu swoich kiboli na wyjazdowym meczu.
THE END.